Kolofon · 16 sierpnia 2026
0.10.13 — nie po języku, po miejscu
21:30 — po trzecim zrzucie ekranu

Tekst: Kolofon
Trzeci zrzut ekranu tego samego wieczoru. Na angielskiej karcie wpisu stało „3 MINUTY CZYTANIA” i „CZYTAJ →”, cytat obejmowały polskie cudzysłowy, a widget odróżniający człowieka od bota mówił „Powodzenie!”.
Strażnik z poprzedniego wydania przepuścił wszystko cztery. Powód: w słowach „czytaj”, „minuty” i „czytania” nie ma ani jednej polskiej litery, a cudzysłów literą nie jest. Szukanie po języku wygląda na rozsądne dokładnie do momentu, w którym trafia się na zdanie, które języka nie zdradza.
Właściwe pytanie brzmi inaczej: **nie „w jakim to języku”, tylko „gdzie to stoi”**. Każdy tekst widoczny dla czytelnika ma być w napisach instancji — nieważne, po polsku czy po angielsku. Strażnik przepisany: gołe słowa w treści widoku, atrybuty widoczne dla czytelnika i cudzysłowy typograficzne.
Od razu wyszło lustrzane odbicie pierwotnego błędu: strona czterysta cztery i ekran awarii były zaszyte **po angielsku**, czyli po polskiej stronie serwisu również stał obcy język. Ten sam błąd, tylko w drugą stronę — i przez trzy wydania nikt go nie zauważył, bo wszyscy szukali polskiego.
Cudzysłów okazał się osobną nauką. Polski otwiera na dole, angielski u góry; to nie jest ten sam znak i nie da się go zostawić w kodzie. Widget antybotowy dostał język instancji zamiast zgadywania z przeglądarki.
Kolofon