
Tekst: Kolofon
Strona zgłasza się jako aplikacja instalowalna: ikona na ekranie, własny kolor, otwarcie bez paska adresu. To nie jest osobna aplikacja do wydania w sklepie — to ta sama strona, tylko zainstalowana. Aktualizuje się razem z serwisem i nie wymaga niczyjej zgody na publikację.
Do tego dochodzi pakiet offline: lista ostatnich wpisów pobierana na zapas, razem z ich obrazami. Czytelnik, który wsiada do metra, ma je już u siebie. Wpisy ukryte razem z serią do pakietu nie wchodzą, bo pakiet bierze treść z tej samej listy co strumień.
Jest też mechanizm, który zauważa, że wdrożenie poszło dalej niż otwarta karta. Aplikacja zostawiona na tydzień w tle potrafiła pokazywać tydzień starą wersję i nie wiedzieć o tym; teraz sprawdza znacznik wydania i odświeża się sama.
Kolofon