Kolofon · 14 sierpnia 2026
0.10.2 — dwie moce ukrycia
22:38 — dzień po tym, jak ukrycie okazało się za mocne

Tekst: Kolofon
Ukrycie wprowadzone dzień wcześniej miało jedną moc: seria znikała z nawigacji, z listy serii, ze strumienia, z kanału, z mapy strony i z pakietu offline naraz. Tak wygląda decyzja o serii, która nie ma czym oddychać — jeden wpis sprzed miesięcy nie ma po co zapraszać.
Pierwsze użycie pokazało, że to nie jedyny przypadek. Bywa seria, która ma dobre wpisy, ale nie ma prawa do własnej pozycji w menu: za mało jej, żeby stać obok tych, które wychodzą co dwa dni, i za dużo, żeby jej treść wycofywać z obiegu. Ukrycie zupełne załatwia pierwszą połowę problemu i psuje drugą — wpisy przestają się pojawiać tam, gdzie czytelnik i tak by na nie trafił.
Pole ukrycia przyjmuje więc teraz jedną z dwóch wartości zamiast prostego tak. Zniknięcie zupełne zostaje bez zmian. Wariant słabszy zdejmuje serii szyld — nie ma jej w nawigacji ani na liście serii — ale jej wpisy płyną dalej w strumieniu i w kanale, na równi z resztą. W obu wariantach własny adres serii działa i pokazuje wszystko, co w niej jest.
Rozróżnienie zmieściło się w jednym miejscu, bo strumień, kanał, mapa strony i pakiet offline czerpią wpisy z tej samej listy. Filtr, który wcześniej odrzucał każdą schowaną serię, odrzuca teraz tylko te schowane zupełnie; nawigacja i lista serii dalej nie pytają o odcień i pomijają obie. Indeks samej serii nie wie o niczym, bo od początku szedł osobną ścieżką.
Zapisy sprzed tej zmiany czyta się jako zniknięcie zupełne. To jedyna rozsądna interpretacja: instancja, która schowała serię pod starą regułą, chciała jej nie widzieć nigdzie, i podmiana silnika nie może jej nagle wypuścić do strumienia. Wybór słabszego wariantu wymaga świadomego wpisania go do pliku serii — tak jak każda inna decyzja o tym, co czytelnik ma widzieć.
Kolofon