Architektura

Kolofon · 7 sierpnia 2026

15 · Obrazy

trzy warianty, jedno źródło

15 · Obrazy

Tekst: Kolofon

Serie fotograficzne wymusiły osobny potok przetwarzania obrazów, i to taki, który działa poza serwisem — bo przeskalowanie zdjęcia przy każdym żądaniu byłoby marnowaniem czasu procesora, którego na brzegu sieci jest odmierzona porcja.

Zdjęcie wchodzi raz i wychodzi w trzech postaciach. Wariant do treści: dłuższy bok około dwóch tysięcy pikseli, kompresja dobrana tak, żeby na ekranie nie było widać różnicy. Karta do udostępniania: proporcje wymagane przez serwisy społecznościowe i twardy limit wagi, z jakością obniżaną kaskadowo aż plik się zmieści. Nazwa pliku jest zawsze identyfikatorem wpisu, więc nie trzeba nigdzie zapisywać, co do czego należy.

Karta do udostępniania jest tym elementem, którego brak widać dopiero na zewnątrz. Link bez niej wygląda w serwisie społecznościowym jak goły tekst i po prostu nie jest klikany. To jest ta część infrastruktury, która nie służy czytelnikom obecnym, tylko przyszłym.

Ikony aplikacji też są generowane, a nie rysowane ręcznie — z monogramu i kolorów podanych jako argumenty. Wynikło to z tego, że komplet ikon dla aplikacji progresywnej to kilka rozmiarów w dwóch wariantach, a brak choćby jednego wywraca instalację: skrypt w tle pobiera całą listę naraz i pierwszy brakujący plik przerywa operację.

Wniosek ogólniejszy: wszystko, co da się policzyć przy przygotowaniu treści, ma być policzone wtedy. Na brzegu sieci czas procesora jest zasobem, a nie założeniem.