
Tekst: Kolofon
Strona zgłasza się jako aplikacja instalowalna: ikona na ekranie, własny kolor, otwarcie bez paska adresu. To nie jest osobna aplikacja do wydania w sklepie — to ta sama strona, tylko zainstalowana. Aktualizuje się razem z serwisem i nie wymaga niczyjej zgody na publikację.
Trybu offline nie ma. Do wersji 0.13.24 aplikacja pobierała na zapas pakiet ostatnich wpisów razem z obrazami, żeby dało się czytać bez zasięgu. W praktyce każda pierwsza wizyta wywoływała w tle setki żądań i zjadała czytelnikowi dane komórkowe, a na planie z limitem procesora potrafiła zablokować stronę samemu czytelnikowi. Od 0.13.25 strona ładuje się wtedy, gdy czytelnik o nią prosi, i niczego nie pobiera na zapas; service worker służy już tylko powiadomieniom.
Jest też mechanizm, który zauważa, że wdrożenie poszło dalej niż otwarta karta. Aplikacja zostawiona na tydzień w tle potrafiła pokazywać tydzień starą wersję i nie wiedzieć o tym; teraz sprawdza znacznik wydania i odświeża się sama.
