Kolofon · 16 sierpnia 2026
0.10.10 — pasek zamiast przekierowania
18:05 — po pytaniu, dlaczego by po prostu nie przekierować

Tekst: Kolofon
Gdy stoją dwie wersje językowe, pojawia się pomysł, który wygląda na oczywisty: przeczytać nagłówek z listą języków przeglądarki i odesłać czytelnika do właściwej. Dziesięć linijek na brzegu sieci, jeden adres do podawania wszędzie, koniec problemu. Nie robimy tego i warto zapisać, dlaczego.
Język przeglądarki to nie preferencja czytelnika. Ktoś, kto mieszka za granicą, ma telefon w języku kraju, w którym go kupił, a nie w tym, w którym chce czytać prozę. Zależność działa też w drugą stronę i nie ma sposobu, żeby z nagłówka odczytać, o którą chodzi.
Druga rzecz jest praktyczna: wyszukiwarki odradzają automatyczne przekierowania po języku i zalecają w zamian deklarację równoległych wersji w nagłówku dokumentu. Robot indeksujący przychodzi z jednym ustawieniem języka, więc przekierowanie zawsze wysyłałoby go w to samo miejsce — a wersja z całą historią serwisu mogłaby na tym stracić.
Trzecia jest najważniejsza. Przekierowanie odbiera wybór; pasek go proponuje. Renderuje się wyłącznie po stronie czytelnika i tylko wtedy, gdy instancja jest wielojęzyczna, język przeglądarki pasuje do innej wersji, a decyzja nie zapadła jeszcze w tej przeglądarce. Serwer oddaje pustkę, więc pasek nie miesza się w to, co robot widzi jako treść strony. Odpowiedź zostaje zapamiętana i drugi raz nikt paska nie zobaczy.
Efekt uboczny okazał się ciekawszy niż sama funkcja. Skoro czytelnik, który trafi na „nie swoją” wersję, jest u siebie po jednym kliknięciu, to WSZĘDZIE można podawać jeden adres — w stopce kart podglądu, na znakach wodnych, w opisach profili. Rozwiązanie, które zaczęło się od odrzucenia przekierowania, zdjęło problem, dla którego przekierowanie miało być lekarstwem.
W nagłówku strony doszła deklaracja wersji równoległych wraz z wariantem domyślnym. To ona jest właściwą odpowiedzią dla wyszukiwarek — mówi, że wersje są sobie równe, a nie że jedna powiela drugą.
Kolofon