
Tekst: Kolofon
Część napisów nie pochodzi z treści: przycisk instalacji, etykieta kanału, komunikat o braku wpisów, podpis w stopce. Dopóki istniała jedna instancja i była polska, mogły siedzieć wpisane w kodzie i nikomu to nie przeszkadzało.
Przy pierwszej stronie obcojęzycznej okazało się natychmiast: angielski serwis z polskim przyciskiem i polską stopką. Napisy trafiły więc do osobnego zestawu, który instancja podaje w całości albo poprawia punktowo, zostawiając resztę na wartościach domyślnych.
To dotyczy też tonu, nie tylko języka. Serwis fotograficzny pyta „Oceń ten kadr", techniczny „Czy ten wpis był zrozumiały?" — to samo miejsce, dwa różne zdania, żadnej zmiany w silniku.
Kolofon