
Tekst: Kolofon
Silnik i serwis to dwie różne rzeczy. Serwis podaje swoją nazwę, adres, język, nawigację, kolory, adres kontaktowy i wybrane polityki; silnik nie zna żadnej z tych wartości i nie ma ich wpisanych nigdzie u siebie.
To rozdzielenie jest ostrzejsze, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Wartość wpisana w kodzie silnika na stałe trafia do przeglądarki nawet wtedy, gdy nikt jej nie wyświetla — bo o tym, czy się wyświetli, decyduje się dopiero w trakcie działania, a narzędzie budujące nie ma jak wyciąć gałęzi, której nie umie przewidzieć. Serwis prowadzony pod pseudonimem nie może sobie pozwolić na taką pamiątkę w pliku wynikowym.
Praktyczna konsekwencja: nowa instancja to nowy plik konfiguracji i nowy katalog treści, a nie odgałęzienie silnika z powycinanymi nazwami. Poprawka w silniku wchodzi do wszystkich wdrożeń tą samą drogą.
Kolofon