
Tekst: Kolofon
Kanał podaje pełną treść wpisu, nie pierwsze zdanie z odnośnikiem „czytaj dalej". Czytelnik, który wybrał czytnik, ma prawo przeczytać tam całość; wyciąganie go na stronę po każdy akapit jest zabiegiem sprzedażowym, nie wygodą.
Obraz jest zapisany na trzy sposoby jednocześnie, z adresem bezwzględnym. Nie dlatego, że tak jest ładniej, tylko dlatego, że czytniki i automaty czytają różne pola: jeden bierze pierwsze, drugi drugie, trzeci nie weźmie żadnego, jeśli adres jest względny. Miniaturą jest lekki wariant podglądowy, który ma każdy wpis — także tekstowy, bez zdjęcia.
Kanał przyjmuje parametr liczby wpisów, więc ten sam adres obsługuje dwa różne zastosowania: krótką listę dla czytnika i długą dla narzędzia, które ma zobaczyć całe archiwum. Adres bez parametru zostaje przy wartości domyślnej i nie zmienia się przy wydaniach — pod nim siedzą automatyzacje, które nie znoszą niespodzianek.
Kolofon