Kolofon · 7 sierpnia 2026
19 · Vendoring zamiast pakietu
kopia z manifestem i kontrolą rozjazdu

Tekst: Kolofon
Kolofon nie jest pakietem instalowanym poleceniem. Instancja wciąga jego pliki do siebie, według spisu ścieżek nazywanego manifestem, i buduje się u siebie. Jest to rozwiązanie, które w każdym poradniku figuruje pod hasłem „tak się nie robi”, więc warto powiedzieć, dlaczego tak robimy.
Powód pierwszy: instancja musi być samowystarczalna. Repozytorium instancji zawiera wszystko, co potrzebne do zbudowania serwisu, bez sięgania po prywatny rejestr pakietów. Jeśli jutro zniknie wszystko po naszej stronie, instancja nadal się zbuduje i wdroży.
Powód drugi: instancja może podejrzeć silnik. Nie w formie zminifikowanej paczki, tylko w czytelnym kodzie źródłowym, z komentarzami, które tłumaczą decyzje. Dla narzędzia sprzedawanego jako „twoje dane, twój kod” to nie jest szczegół.
Wada jest oczywista: aktualizacja to operacja, a nie podbicie numeru wersji. Dlatego do manifestu dochodzi tryb kontrolny, który przed synchronizacją sprawdza, czy w instancji nie zmieniono czegoś po stronie silnika. Bez tego synchronizacja po cichu nadpisuje cudze zmiany — a instancje bywają edytowane także innymi narzędziami niż nasze.
Sam manifest przeszedł ostatnio istotną poprawkę: jest na własnej liście, więc synchronizuje się razem z silnikiem. Wcześniej instancja mogła zostać ze starym spisem ścieżek i po cichu przegapić pliki dołożone w nowszej wersji. Historia tej poprawki, wraz z jej skutkami ubocznymi, jest opisana w serii Changelog.
Kolofon