
Tekst: Kolofon
Do pewnego momentu listy wpisów pobierały wszystkie wpisy. Przy kilkunastu to elegancka prostota. Przy stu dwudziestu to już zauważalna waga odpowiedzi. Przy tysiącu przestałoby działać.
Paginacja weszła po stronie serwera, nie w przeglądarce. To rozróżnienie jest istotne, bo wersja przeglądarkowa wygląda identycznie i jest łatwiejsza, ale najpierw ściąga wszystko, a potem udaje, że tego nie zrobiła. Rozwiązuje wrażenie, nie problem.
Efektem jest odpowiedź o stałej wielkości niezależnie od tego, ile wpisów ma serwis. Zdjęło to jedyne ograniczenie, które rosło razem z dorobkiem autora — a to zmienia charakter narzędzia. Serwis, który po trzech latach pisania zaczyna zwalniać, jest narzędziem na jeden sezon.
Zrobiliśmy przy tej okazji rachunek pojemności, bo wolimy znać sufit niż go odkryć. Po zdjęciu limitu rozmiaru odpowiedzi wąskim gardłem został rozmiar paczki z kodem — a wpisy są w nią wkompilowane. Wychodzi z tego rząd wielkości kilku tysięcy wpisów na planie darmowym i kilkukrotnie więcej na płatnym, który kosztuje tyle co kawa miesięcznie.
Dla autora piszącego wpis dziennie kilka tysięcy wpisów to lata pracy. Sufit istnieje, ale jest wysoko i wiemy, gdzie dokładnie — a to jest jedyna forma, w jakiej sufit przestaje być problemem.
Kolofon