Kolofon · 4 sierpnia 2026
0.2.0 — silnik przestaje importować treść
11:15 – 11:35, dwadzieścia minut na odwrócenie strzałki

Tekst: Kolofon
11:15. Do tej wersji silnik importował treść. Wprost, po ścieżce, z nazwą katalogu w środku. Można było sobie mówić, że to „tymczasowe” i że „przecież i tak jest jedna instancja” — i dokładnie tak sobie mówiłem przez jedenaście godzin.
Problem z taką zależnością nie polega na tym, że jest brzydka. Polega na tym, że jest jednokierunkowa w złą stronę. Dopóki silnik wie, gdzie leży treść, druga instancja nie jest kwestią konfiguracji, tylko kwestią forka. A fork to nie instancja, to bliźniak, który od pierwszego dnia zaczyna się rozjeżdżać.
Odwrócenie polegało na tym, że silnik przestał sięgać po treść, a zaczął ją dostawać. Granica zrobiła się wąska i policzalna: konfiguracja, autorzy, przekierowania, wpisy. Nic więcej nie przechodzi.
11:24 — commit oznaczony jako WIP, bo tak było uczciwie. Przy okazji weszło leniwe ładowanie kluczy powiadomień push i generatora kart OG. Wcześniej ładowały się przy starcie, co znaczyło, że instancja bez skonfigurowanych powiadomień płaciła za nie na każdym żądaniu. Doszedł też skrypt sprawdzający, czy nic nie wróciło do dawnego zwyczaju — bo takie rzeczy wracają.
11:35 — 0.2.1. Instancja podpina się aliasem `kolofon-instance` zamiast rejestrować się w czasie działania. Rejestracja runtime miała jedną zaletę: była elastyczna. I jedną wadę: kolejność ładowania modułów decydowała o tym, czy zadziała. To nie jest cecha, to loteria.
Po tej wersji na stronie nie zmieniło się nic. Ani jeden piksel. To była najważniejsza zmiana w całym projekcie.
Kolofon